Bób

www.ekuchareczka.pl
Wielka słabość do świeżego bobu w pełni sezonu okupiona jest zawsze poparzonymi opuszkami palców. Choć znam takich, którzy potrafią młody bób konsumować wraz ze skórkami! Pozostałym nie trzeba tłumaczyć, jak znakomitym ćwiczeniem z cierpliwości jest skubanie właśnie ugotowanego. Ale trud ten zawsze się opłaci!

Uwielbiam bób w każdej postaci: na zimno, na ciepło, solo lub w dużym i bogatym towarzystwie. Jest znakomitym dodatkiem w sałatach, również tych solidniejszych w letnim sezonie z powodzeniem zastępujących dania obiadowe. Dobrze się komponuje z jajem, znakomicie z boczkiem. Wspaniale również udaje się z niego puree, szczególnie ze świeżą miętą.



Tym razem danie będące spełnieniem moich kulinarnych marzeń, czyli wszystkie ukochane składniki na jednej patelni: świeży bób, młody czosnek, pomidory malinowe i liście kolendry plus do kwadransa na przygotowanie. Uwielbiam!

Dla dwojga bardzo głodnych wielbicieli bobu:
- 1 kg bobu
- 3 duże pomidory malinowe
- 3 ząbki czosnku
- duży pęczek naci kolendry
- sól, tłuczony pieprz kolendrowy.
Bób gotujemy w niewielkiej ilości osolonego wrzątku do dziesięciu minut. Wyskubujemy. Na patelni rozgrzewamy oliwę i bardzo delikatnie przyrumieniamy posiekany czosnek. Dodajemy bób, mieszamy. Dokładamy obrane i grubo pokrojone pomidory malinowe, solimy, pieprzymy, mieszamy i dorzucamy pobieżnie pokrojoną nać kolendry.
SMACZNEGO!
Trwa ładowanie komentarzy...