O autorze
Gotuję, bo kocham i kocham, więc gotuję. Głęboko wierzę, że przyprawionym miłością daniem otwieramy serce innego człowieka, duszę, a czasem też... sypialnię. Spróbujcie, jakie cuda powoduje kuchnia przyprawiona miłością! Prowadzę blog kulinarny ekuchareczka.pl

Krewetki na winie

Fot. ekuchareczka
Lubimy czy nienawidzimy, walentynkowa data sprzyja poszukiwaniu afrodyzjaków. Długa lista uznawanych za takowe nie będzie limitowała kulinarnej wyobraźni. Chciałabym zachęcić Was do bardzo prostych w przygotowaniu krewetek na winie, złożonych niemal wyłącznie z afrodyzjaków. Ich niewątpliwą dodatkową zaletą jest bardzo krótki czas przygotowania – jestem przekonana, Walentynki czy nie, jeśli gotujemy dla ukochanej osoby, wspólny czas naprawdę warto spędzić w miejscu innym niż kuchnia.

A zatem dla dwojga potrzebujemy:

- ok. 400 g dużych surowych krewetek /mogą być mrożone/



- pół szklanki dobrej jakości wytrawnego białego wina lub wytrawnej cavy

- papryczkę chili

- jedną cebulę cukrową lub trzy szalotki

- trzy ząbki czosnku

- dwie garści pomidorków truskawkowych lub koktajlowych

- mały pęczek natki pietruszki

- trzy łyżki masła klarowanego

- grubo zmielony pieprz i sól

Krewetki, jeśli kupiliśmy w pancerzach, obieramy pozostawiając głowy i ogony, usuwamy przewód pokarmowy (ciemniejszą linię wzdłuż grzbietu).
Obieramy czosnek i cebulę, drobno siekamy. Papryczkę chili pozbawiamy pestek i kroimy w plasterki. Pomidorki myjemy, osuszamy i przepoławiamy wzdłuż. Natkę myjemy, bardzo starannie osuszamy i grubo siekamy.

Na rozgrzanym maśle szklimy cebulkę przez trzy minuty, dorzucamy czosnek oraz papryczkę chili. Kiedy zapachnie, ostrożnie dokładamy krewetki i błyskawicznie zalewamy winem. Dorzucamy pomidorki. Lekko potrząsając patelnią, odparowujemy wino. Kiedy krewetki się zaróżowią z każdej strony, a wino odparuje, dokładamy pietruszkę, mieszamy. Solimy, pieprzymy.
Podajemy ze świeżą pełnoziarnistą bagietką, która posłuży z powodzeniem do ‘wylizania’ pysznego sosu, lub z grzankami czosnkowymi. I oczywiście, z kieliszkiem wina, którego użyliśmy do gotowania – to się rozumie samo prze się! Nie zapomnijcie też dania przyprawić miłością!
Jeśli lubisz krewetki więcej pysznych inspiracji znajdziesz w książce „50 przepisów na krewetki” mojego autorstwa.

Smacznego!
Trwa ładowanie komentarzy...